Daily Archives: 27 stycznia 2016


Jak nie dać się oszukać przez sprzedawców prądu? Czy Multimedia Energia w nieuczciwy sposób pozyskuje klientów?

oszust energetyczny

Jak nie dać się oszukać przez sprzedawców prądu?

Dzisiaj chciałbym przestrzec Was przed nieuczciwymi sprzedawcami prądu i przedstawić jeden konkretny przypadek. Okazuje się, że wiele osób zostało nabranych przez oszustów, podszywających się pod obecnych sprzedawców i podpisało zupełnie nieświadomie umowę na zmianę sprzedawcy prądu. O całej sprawie dowiedziałem się z serwisu enerad.pl. To właśnie ten serwis opisał całą sytuację, a nawet uzyskał oficjalną odpowiedź ze strony Multimedii Energia! Jak to możliwe, że ludzie nieświadomie zmieniali sprzedawcę? Jaka jest odpowiedź Multimedii? Czytajcie dalej!

Nieuczciwe pozyskiwane klientów przez Multimedię Energia

Ok, a więc jak dochodziło do oszustwa? Bardzo prosto. Jak donosi jedna z użytkowniczek portalu, przyszło do niej dwóch panów, którzy podali się za pracowników firmy Tauron. Pod pretekstem wymiany licznika na nowy z odczytem cyfrowym, podstawili pani dokumenty do podpisania. Nie zostawili oni kopi dokumentów, a pytanie o nie zostało przez nich zbyte. Po 14 dniach, ktoś miał się z panią skontaktować w sprawie wymiany rzekomego licznika, lecz zamiast tego, dostała po miesiącu rozwiązanie umowy z Tauronem. W ten właśnie sposób została klientką Multimedii Energia!

Jest to tylko jeden z przykładów, a jest ich o wiele więcej! Część klientów orientowała się o dokonanej zmianie sprzedawcy dopiero, kiedy otrzymała pierwszy rachunek za energię od Multimedii. Powiecie, no trudno, przecież zawsze mogą wypowiedzieć umowę, prawda? No właśnie w tym tkwi problem! Umowy nie były podpisywane na czas nieokreślony, lecz czas określony, więc ich zerwanie wiąże się z karami za odstąpienie umowy przed upływem jej terminu.

Certyfikat Energii Towarzystwa Obrotu EnergiąCała sprawa jest bardzo podejrzana, tym bardziej, że Multimedia Energia posiada Certyfikat TOE, który powinien gwarantować, że ta firma jest zaufanym i sprawdzonym sprzedawcą prądu. W szczególności dziwić nas może, jak taka firma przeszła audyt przeprowadzony przez niezależną firmę i uzyskała certyfikat, jeżeli dochodzi do tego typu sytuacji z jej udziałem. Zobaczmy zatem, jak do tej sprawy ustosunkowała się przywołana do tablicy firma.

Odpowiedź Multimedii

Po wysłaniu artykułu, oraz komentarzy swoich użytkowników, serwis uzyskał odpowiedź ze strony rzecznika prasowego Multimedia Energia. Okazuje się, jak twierdzi rzecznik, że te złe praktyki faktycznie były stosowane, lecz nie przez nich, a przez ich partnera D2D (door to door). Problem zauważyli na początku listopada 2015 r., następnie zwrócili się do swojego partnera, który z kolei wprowadził zmiany, mające na celu zapobiec tego typu przypadkom w przyszłości. Zmiany dotyczyły m.in. sposobu rekrutacji oraz szkolenia sprzedawców zatrudnianych przez partnera Multimedii. Dodatkowo partner zapewnił, że obecnie każda umowa zawierana z klientem jest także potwierdzana podczas telefonicznej rozmowy, upewniając się, że klient jest świadomy tego, że zmienia sprzedawcę energii elektrycznej. Warto też wspomnieć, że sprzedawcy stosujący podstęp w sprzedaży nie są już zatrudnieni przez partnera.

Oprócz tego, Multimedia Energia przeprosiła wszystkich klientów, którzy zostali oszukani w ten sposób i zapraszają w przypadku jakichkolwiek wątpliwości do kontaktu ze swoimi doradcami za pomocą infolinii.

Mam ze swojej strony nadzieję, że faktycznie cała sprawa wygląda tak, jak przedstawiła to Multimedia i prawdą jest, że zareagowała od razu jak się dowiedziała o nieuczciwych praktykach, a nie dopiero teraz, gdy o całej sprawie zrobiło się głośno. Mam też nadzieję, że wszystkie wspomniane przez rzecznika Multimedii, dobre praktyki, czyli w szczególności potwierdzanie przez telefon, że klient wie na co się zgadza, są już wdrożone w życie i nie będę musiał pisać za jakiś czas o ponownych tego typu zajściach.

Jak nie dać się nabrać? Kilka przydatnych porad

W związku z całą tą nieprzyjemną sytuacją, chciałbym Was przestrzec i podzielić się paroma dobrymi radami, jak uniknąć bycia oszukanym w podobnych tego typu sytuacjach. Co prawda ta sprawa została rozwiązana pomyślnie, to jednak czyhać mogą na nas inni nieuczciwi sprzedawcy. Warto też wspomnieć, że dobre i proste praktyki, mogą nas jak najbardziej ochronić przed oszustami.

Po pierwsze i chyba najważniejsze – czytajmy umowy! Jest to niby oczywista oczywistość, ale tak na prawdę jest to najskuteczniejsza metoda obrony przez oszustami. I to tyczy się praktycznie każdej sytuacji, w której mamy coś podpisać. Nieważne, czy chodzi o umowę dotyczącą zmiany sprzedawcy prądu, zaciągnięcia kredytu, czy kupna mieszkania. Świat niestety jest pełny ludzi, którzy nie cofną się przed oszustwem, by zarobić parę groszy. Musimy być czujni w każdym momencie i uważać na to, co podsuwa nam się do podpisania.

Kolejną poradą jest sprawdzenie sprzedawcy. Poprośmy o jego identyfikator i dane personalne. Zapiszmy to wszystko! Jeżeli sprzedawca nie ma nic do ukrycia, to poda nam te dane bez problemu. Jeżeli coś kręci, to może być to dla nas znak ostrzegawczy, że coś tu jest nie tak.

Sprawdzajmy także informacje, które podaje nam sprzedawca. Nie ma nic trudnego, w sprawdzeniu, czy najnowsza oferta, którą przedstawia nam sprzedawca faktycznie jest dostępna na stronie internetowej firmy energetycznej, którą podobno reprezentuje. Jeżeli coś się nie zgadza, to może być kolejny sygnał, że mamy do czynienia z oszustem.

Domagajmy się drugiego egzemplarza umowy. Prawnym wymogiem jest, by każda umowa została sporządzona w dwóch identycznych egzemplarzach. Już na samym początku przy podpisywaniu umowy, domagajmy się, by sprzedawca pokazał nam dwie kopie umowy. Porównujmy, czy są takie same i dopiero wtedy podpisujmy. Jeżeli nie ma drugiego egzemplarza dla nas – nie podpisujmy!

To tyle na dziś. Mam nadzieję, że będziecie czujni i nie dacie się nabrać żadnym oszustom. Jeszcze raz przypominam. Zawsze czytajcie umowy!