Taryfa G13 – co to takiego?

Oszczędzanie w domu za pomocą taryfy G13. Trzy stosiki monet, obok zegar typu budzi oraz drewniana figurka domu

Rachunki za prąd dla domu stanowią dużą część naszych stałych, miesięcznych wydatków. Często nie jesteśmy świadomi tego, jak duży wpływ mamy na to, by je zmniejszyć. Nie mam tu na myśli wyłącznie oszczędzania polegającego na racjonalnym korzystaniu z energii elektrycznej. Oczywiście gasząc światło, gdy wychodzimy z pokoju, czy kupując nową energooszczędną lodówkę też jesteśmy w stanie zmniejszyć opłaty. Jest jednak jeszcze jedna możliwość, do której wszyscy mamy prawo, mianowicie zmiana taryfy energetycznej. Dobieramy ją do dobowego zużycia prądu. Przyjrzę się tutaj mało popularnej taryfie G13.

Co to jest taryfa G13?

Jest taryfą energetyczą trójstrefową, dostępną w ofercie dystrybutorów prądu. Aby z niej skorzystać musimy posiadać trójfazowe podłączenie do sieci. Rozliczenie za dystrybucję energii elektrycznej następuje na zasadzie podziału na strefy. Jest jedną z taryf przeznaczoną dla gospodarstw domowych, czyli prywatnych mieszkań i domów.

Dla osób mniej zorientowanych w temacie muszę napisać, co kryje się pod tymi skrótami. Litera G oznacza gospodarstwo domowe. Pierwsza cyfra mówi nam o mocy przyłączeniowej, druga natomiast, w ilu różnych strefach czasowych w ciągu dnia się rozliczamy. Do najpopularniejszych w naszym kraju taryf strefowych należą G12 i G12W.

Taryfa G12 i G12W

Są one dwustrefowymi taryfami energii elektrycznej dla domu. Obowiązują w nich dwie różne stawki za kilowatogodzinę (kWh) w ciągu doby. W zależności od godziny jedna z nich jest tańsza, a druga droższa. W taryfie G12 ta pierwsza obowiązuje w ciągu całego tygodnia, w części nocnej od 22.00 do 6.00 rano. Natomiast ta, za którą zapłacimy więcej, najczęściej w drugiej części dnia.

W przypadku weekendowej taryfy G12W, sytuacja przedstawia się następująco: w dni robocze doba podzielona jest tak samo jak w taryfie G12, z tą różnicą, że w weekend (także czasami w święta), stawka tańsza obowiązuje we wszystkich godzinach. Po taryfie uniwersalnej G11, z której najczęściej korzystają Polacy, plasują się one zaraz za nią. Wróćmy jednak do tej, która stanowi dzisiejszy cel naszych rozważań.

Dla kogo przeznaczona jest taryfa G13?

Taryfa ta przeznaczona jest dla tych odbiorców, którzy potrafią sterować, w określony sposób, zużyciem energii w poszczególnych porach doby. Doskonale sprawdzi się dla:

  • gospodarstw domowych;
  • lokali zbiorowego mieszkania (internaty, domy akademickie, hotele robotnicze, klasztory, plebanie, rezydencje biskupów, domy opieki społecznej, domy dziecka, hospicja, jednostki penitencjarne, a także części bytowe jednostek wojskowych);
  • pomieszczeń gospodarczych, powiązanych z gospodarstwami domowymi (garaże, piwnice, strychy). Oczywiście nie może być w nich prowadzona działalność gospodarcza;
  • domków letniskowych, kempingowych i altan działkowych;
  • mieszkań rotacyjnych;
  • oświetlenia w budynkach mieszkalnych (klatki schodowe, piwnice, suszarni, numery domów);
  • węzłów cieplnych i hydroforni.

Strefy dla taryfy G13

U większości dystrybutorów np. Tauron, Novum, strefy czasowe podzielone są w następujący sposób:

  • szczyt przedpołudniowy (strefa średnich cen). Latem (okres od 1 kwietnia do 30 września) jest w godzinach 7.00 – 13.00. Zimą (od 1 października do 31 marca) również pomiędzy 7.00, a 13.00;
  • szczyt popołudniowy (strefa wysokich cen). Latem obowiązuje od 19.00 do 22.00, zimą od 16.00 do 21.00;
    pozostałe godziny doby (strefa cen niskich). Latem: 13.00 – 19.00 i 22.00 – 7.00, zimą: 13.00 – 16 i 21.00 – 7.00.

Cena za kWh zależy od tego, kiedy pobieramy energię elektryczną.

Przez kogo udostępniana jest taryfa G13?

Jak już wspomniałem, nie należy ona do najpopularniejszych taryf. Co jest tego powodem? Wydaje mi się, że głównie ograniczona możliwość z jej korzystania. Oferuje ją tylko kilku dystrybutorów, do których należą m.in Tauron, Novum, PGE Dystrybucja S.A.

Musimy również wiedzieć, że są one dostępne tylko w wybranych miejscach naszego kraju. Przykładowo Tauron posiada ją dla obszaru bielskiego, będzińskiego, częstochowskiego, krakowskiego i tarnowskiego. Dlatego nie każdy z nas będzie miał możliwość dokonania takiej zmiany. Trzeba indywidualnie sprawdzić czy rejon, w którym mieszkamy kwalifikuje się do korzystania z taryfy G13, oferowanej przez jakiegoś dystrybutora energii elektryczne.

Czy warto wybrać taryfę G13?

Na pewno doskonale sprawdzi się w przypadku, kiedy w sposób świadomy podchodzimy do kwestii zużywania prądu. Jesteśmy konsekwentni w swoich zachowaniach i określonych czynnościach, np. tylko w strefie cen niskich będziemy prać, prasować, odkurzać, czy gotować i piec.

Możemy również rozważyć taką opcję, gdy korzystamy z ogrzewania na prąd. Aby taka zmiana nam się opłaciła pamiętajmy, że musimy wykorzystać 60 procent energii w czasie trwania najtańszej grupy taryfowej.

Mam nadzieję, że trochę rozwiałem wątpliwości związane z taryfą G13. Może jest ona najlepszym sposobem na zaoszczędzenie pieniędzy właśnie przez Ciebie?

fot. pixabay.com


  1. Ania

    O, to ja nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego jak taryfa G13. Musze sprawdzić, czy mogę mieć taką w siebie (Enea), bo chyba będzie mi się bardziej opłacała niż obecna G12. W sumie nawet G12w byłaby lepsza…
    Trzeba dużo wiedzieć, by rachunek za prąd nie był masakrycznie wysoki. cena prądu to jedno, ale jeszcze abonament…

    Odpowiedz

  2. Jacek

    A, myślałem juz, ze to ta nowa taryfa od Ministerstwa Energii, ale potem zauważyłem, ze to jest artykuł z września.

    Sprawdziłem nawet jakie są stawki cen prądu w G13, ale za zużycie w szczycie bym płacił jak za zboże. Mi się to nie kalkuluje. Ale dobrze, ze jest takie rozwiązanie i ludzie mogą korzystać. W końcuyu podobno mamy wolny rynek energii

    Odpowiedz

  3. Bogdan

    E, dajcie spokój od tej G13 lepsza już G12r… a jak jeszcze na przedpłatowym, to już pełen komfort mniej stresu i wiesz ile pozostanie w portfelu – polecam! 🙂

    Odpowiedz

    1. Tomek

      Tak, ale licznik przedpłatowy to wyższe stawki za prąd, Pani bogdanie w wielu przypadkach nie jest to opłacalne rozwiązanie i tyle.

      Pozdrawiam,
      Tomek

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.

*